Niedawno informowaliśmy o wirtualnych atakach, w wyniku których zamknięto część witryn internetowych wojskowych instytucji Stanów Zjednoczonych. Następnie pisaliśmy także o ujawnieniu danych prywatnych wielu żołnierzy amerykańskich. Za tym wszystkim stała grupa Anonymous, która z tygodnia na tydzień wydawała się rosnąć w siłę. Tymczasem dotarły do nas informacje o zatrzymaniu 20 osób z tejże grupy przez policję w Europie i U.S.A. Czy to koniec działania grupy hakerów, czy może będzie rewanż?
Ciekawą rzecz stwierdzili ostatnio amerykańscy naukowcy. Mianowicie to, że korzystanie z wyszukiwarek internetowych sprawia, iż pogarsza się nasza pamięć. Dzieje się tak dlatego, że w wyszukiwarce informacje raz wyszukane, wpisane już tam zostają i po prostu nie mamy większej potrzeby, aby je zapamiętać.
Nasza kochana firma Google, która od dawna jest liderem w różnego rodzaju usługach internetowych, chce ułatwić dostęp do wszystkich swoich usług. Z tym celu Google zakupiło niezwykle krótką domenę- g.co. Służyć ma ona skracaniu odnośników oraz szybszemu wyszukiwaniu informacji
Ten tydzień zakończył się wyjątkowo niedobrze dla odwiecznych rywali – Google i Micrsoft-u. Obie firmy zaliczyły bowiem poważne internetowe „wpadki”. Trzeba jasno przyznać, że tym razem firmie Bill-a Gates-a dostało się mniej. Chodzi to o „przeciek” do internetu projektu witryny internetowej portalu społecznościowego od MS, który niebawem miał ruszyć z kopyta. Użyłem słowa przeciek, ponieważ projekt rzeczywiście był przez krótki czas dostępny pod jednym z adresów, a potem został usunięty przez pracowników MS jakby nigdy nic. Zostawili oni po sobie tylko przeprosiny. W porównaniu z tym Google ma zaliczyło naprawdę ogromną wpadkę. Jaką? W internecie można znaleźć dokumenty tekstowe z adresami ponad 30 milionów stron, linków do usługi Google Profiles. Google nie przyczyniło się do tego bezpośrednio, ale jednak jakaś wpadka to jest.
Na przestrzeni ostatnich dni mieliśmy do czynienia ze zmasowaną wręcz ilością cyberataków na U.S.A. W pierwszej fazie anonimowi hakerzy swoimi działaniami zmusili władze Stanów Zjednoczonych do zamknięcia witryn niektórych instytucji wojskowych. To jednak nie był jeszcze koniec. Następnie hakerzy ujawnili loginy i hasła do kont pocztowych wielu wojskowych. Podobno na tym też anonimowi cyberprzestępcy nie zakończą swoich działań. Czekamy więc na kolejne odsłony tej cyberwalki między hakerami i USA .
Google + czyli portal społecznościowy oparty na systemie wewnętrznych zaproszeń ma już 10 milionów użytkowników. Sukces „Plusa” polega zapewne nie tylko na jakości oferowanej usługi, ale także na powiązaniu jej z innymi usługami Google, z których przecież z pewnością korzysta więcej osób niż 10 milionów. Czekamy więc na więcej.
Facebook pobił kolejny rekord ilości użytkowników. Mark Zuckerberg podał ostatnio do publicznej wiadomości, iż jego portal mam przeszło 750 milionów użytkowników. Informacja ta jednak nie odzwierciedla najbardziej aktualnej sytuacji, ponieważ badania były przeprowadzane już jakiś czas temu. Może właśnie, gdy ja piszę ten post w liczbie użytkowników jest już ósemka z przodu? Czekamy na miliard.
Według najnowszych doniesień najbezpieczniejszym obecnie portalem społecznościowym jest Google +. Nawiasem mówiąc, to nie podoba się Facebook-owi, który już zaczął blokować różnego rodzaju możliwości powiązania czegokolwiek z „googlowym plusem”. Google to solidna firm, co wiadomo nie od dziś, a jej portal oferuje naprawdę niezłe zabezpieczenia. Są to między innymi: szyfrowanie protokołem https, lub- jeśli ktoś troszczy się o prywatność- brak konieczności podawania własnego imienia i nazwiska.
Na dobrą sprawę, informacja, którą zamieszczę w tym poście, powinna ukazać się na łamach tego bloga w poniedziałek. Pasuje bowiem do przyjętej przez nas nieoficjalnie konwencji luźnych, poniedziałkowych nowinek. Nie mniej jednak, jest to news tak barwny i ciekawy moim zdaniem, że aż nie mogłem się powstrzymać i wspomnę o tym dzisiaj. Otóż przeglądając rano rożnego rodzaju strony trafiłem na informację o tym, że już teraz za uiszczeniem odpowiedniej opłaty można oglądać jedną z najpopularniejszych polskich telenowel na ekranie swojego telefonu! Żeby nie robić kryptoreklamy nie podam nazwy tego serialu, ale nadmienię, że najważniejsza litera tytułu to „M”. Telewizja Polska, jak widać wychodzi z okopów i stara się nadrobić technologiczne tyły, jakie na przestrzeni lat zaczęły dzielić TVP od prywatnych telewizji. Nie mniej jednak czy ktoś zechce zapłacić, żeby obejrzeć telenowele w komórce?
W środowisku ludzi żywo zainteresowanych internetem oraz wszelkiego rodzaju sprawami związanych z tym medium, krąży plotka, iż do Facebook-a, który wciąż poszukuje inwestorów zgłosiła się firma z Chin. Jak mówią dalsze zasłyszane tu i tam wiadomości, Chińczycy mieliby być jednym z trzech inwestorów wobec czego nie posiadaliby pakietu większościowego.
Ostatnie badania dowodzą, że Internet staje się tak samo ważnym nośnikiem reklamy, jak radio, prasa czy telewizja. Fakt ten oznacza również ciągły wzrost konkurencji firm w sieci. Nie wystarczy już posiadanie profesjonalnej strony internetowej – jest to zaledwie połowa sukcesu. Drugą połowę stanowi często lekceważone promowanie jej w Internecie. Trzeba zadbać o to, by strona WWW była łatwo odnajdywana przez użytkowników. Powinna być również dostępna dla grupy docelowej – osób zainteresowanych konkretnymi produktami czy usługami. Podstawowym sposobem na promowanie strony jest pozycjonowanie. Przynosi ono wymierne korzyści, gdyż strona internetowa jest pozycjonowana w popularnych wyszukiwarkach. Większość internautów, szukając produktów i usług korzysta właśnie z wyszukiwarek internetowych. Użytkownicy Internetu poszukują potrzebnych im informacji, wpisując do wyszukiwarki konkretne frazy. Pozycjonowanie witryny zapewni jej odpowiednio wysoką pozycję w wynikach takiego wyszukiwania. Umożliwia to klientom szybkie dotarcie do informacji zawartych na stronie. Pozycjonowanie to również najmniej agresywna forma reklamy. To klient wybiera konkretne słowa kluczowe, czyli frazy pozwalające mu dotrzeć do potrzebnych produktów czy usług. Internauta jest przeświadczony, że jego wybór był nieprzymuszony i nie narzucony przez jakąkolwiek reklamę. Pozycjonowanie pozwala na zwiększenie oglądalności strony, zwiększenie ilości potencjalnych klientów oraz zbudowanie pozytywnego wizerunku firmy.
Pierwszym i zazwyczaj niezbędnym krokiem umożliwiającym dobre pozycjonowanie strony WWW jest jej optymalizacja. Zabieg ten ma na celu dostosowanie budowy strony internetowej do aktualnie obowiązujących standardów. Zmiany dotyczą kodu, wyglądu i treści strony. Dobrze zoptymalizowana strona pozwala na osiągnięcie lepszych efektów niższym kosztem oraz na poszerzenie reklamy. Taka strona jest również przyjaźniejsza dla użytkowników używających nowoczesnych przeglądarek oraz dla osób niepełnosprawnych. Optymalizacja strony WWW to szereg skomplikowanych zabiegów. Zależą one od stopnia rozbudowania strony i od zakresu pozycjonowania. Podstawowymi czynnościami pozwalającymi na optymalizację strony są: unowocześnienie kodu strony internetowej (zastosowanie budowy beztabelkowej), zastosowanie odpowiednich tytułów podstron, użycie odpowiednich meta tagów dla danej podstrony, zastosowanie linków przyjaznych dla wyszukiwarek, odpowiednia edycja podstron z użyciem słów kluczowych dostosowanych do frazy, na jaką będzie pozycjonowana dana strona, usprawnienie linkowania wewnętrznego oraz dostosowanie strony do popularnych przeglądarek internetowych. Dobra optymalizacja strony służy nie tylko efektownemu pozycjonowaniu, ale również poprawieniu jej odbioru wśród klientów, którzy mogą na niej odszukać więcej potrzebnych im informacji.
Tyke razy na tym blogu pisaliśmy różnego rodzaju informacje, nowinki związane z firmą Google. Teraz postanowiliśmy, że jest najwyższy czas, aby przypomnieć czytelnikom o najbardziej powszechnych i znanych usługach tej firmy. Wyszukiwarka Google proponuje właścicielom stron internetowych wiele przydatnych usług – od narzędzi dla webmasterów, przez możliwość zarabiania na stronie, aż po skuteczne pozycjonowanie stron internetowych i analizę rezultatów. Najbardziej znane są programy Adsense i Adwords. Program Adsense służy zarabianiu na stronie internetowej. Google indeksuje treść strony, a następnie umieszcza na niej reklamy w formie graficznej bądź tekstowej. Właściciel strony pobiera dochody za wyświetlanie reklam. Program Adwords pozwala reklamować firmę na stronach Google. Reklama jest wyświetlana w wyszukiwarce osobom, które wyszukują wybrane przez twórcę strony słowa kluczowe. Pozwala to reklamie trafić do określonej grupy odbiorców, która będzie zainteresowana danymi produktami czy usługami. Można również umieścić informacje o firmie w wyszukiwarce Google. Google zapewnia również analizę zachowań użytkowników w witrynie i tworzenie raportów. Ułatwia to wprowadzanie zmian, które mają na celu zwiększenie zysku generowanego przez stronę internetową. Google oferuje również optymalizowanie witryny, które umożliwia zwiększenie współczynnika konwersji. Można również korzystać z wysyłania filmów na serwer Google, poczty, kalendarza, komunikatora oraz wielojęzycznego tłumacza.
Jakiś czas temu rozpoczęły się kadrowe cięcia w portalu, który w sposób niebywały zrewolucjonizował światową scenę muzyczną przenosząc zarówno legendarne, jak i debiutujące kapele z ich utworami do internetu. Mowa tu oczywiście o MySpace. Kadra pracownicza, która i tak nie liczy zbyt wiele osób ma zostać zredukowana o około 1/3. Nie są to co prawda informacje potwierdzone. Nie mniej jednak sieją niepokój i wśród samych pracowników, jak i w środowisku melomanów. Miejmy nadzieję, że sytuacja zmieni się na lepsze.
Firma Google wystartowała z nową usługą pod jakże przyjemnie i miło brzmiącą nazwą WHAT DO YOU LOVE? Jest to pojedyncza strona internetowa, na której wpisujemy interesujący nas wyraz, frazę, a nowa usługa Google przeszukuje zasoby innych usług Google pod kątem naszego zapytania i prezentuje je w niezwykle czytelny sposób. Czym się to różni od zwykłej wyszukiwarki? Jeszcze nie wiemy, ale nie jesteśmy osamotnieni w tej niewiedzy.